Bogdan Banasiak

Filozofia "końca filozofii"
Dekonstrukcja Jacquesa Derridy

Przedmowa do trzeciego wydania

Za osobisty sukces poczytuję sobie to, że książka ta, choć od jej pierwszej edycji minęło ponad dziesięć lat, nadal służy, czego, jak sądzę, wyraz stanowią, z jednej strony, wciąż kierowane do mnie pytania o jej dostępność, z drugiej zaś, niejako wychodząca naprzeciw nadziejom mych respondentów propozycja kolejnego jej opublikowania. Aby jednak (mam nadzieję) służyła tym lepiej, to jej wydanie, w przeciwieństwie do drugiego, które jedynie powtórzyło pierwsze, w istotnej mierze poddałem modyfikacjom, by w pełni zasługiwało na tradycyjne miano "przejrzanego i poprawionego".
W rozdziale pierwszym uwzględniona została (pominięta w obu poprzednich wydaniach, ściślej zaś, sprowadzona do kilkustronicowego résumé) problematyka historycznych wersji "końca filozofii" (co, jak sądzę, tym bardziej uwyraźni zarówno swoistość współcześnie artykułowanej kwestii owej "śmierci", jak i pozycję i rolę dekonstrukcji w obszarze tego zagadnienia). Dla odmiany rozdział drugi został nieco skrócony - pozostały w nim tylko wątki wstępnie rysujące kształtowanie się metafizyki obecności i składające się na próbę jej wyjściowego uchwycenia. Rozdział trzeci z kolei został poszerzony o teksty (lub ich fragmenty) opublikowane już po ukazaniu się książki - dołączone zostały one bądź jako osobne podrozdziały, bądź wplecione w już wcześniej istniejące, tak jednak, by nie stanowić tutaj obcego ciała; ta część książki uległa też pewnemu przestrukturowaniu (zmiana kolejności podrozdziałów). Również rozdział czwarty został poszerzony o fragmenty osobno publikowanych prac, a także - w intencji uwyraźnienia wątków krytyki - podzielony na podrozdziały. Z kolei cały rozdział piąty został usunięty i zastąpiony nowym, niedawno powstałym tekstem. Zresztą cała praca została przejrzana, uzupełniona dopiskami, komentarzami i odesłaniami, modyfikacji uległa też pierwsza przedmowa i bibliografia.
Możliwość ponownego wydania tej pracy chciałbym też traktować jako osobistą okazję do złożenia hołdu niedawno zmarłemu wielkiemu myślicielowi.
BB
styczeń 2006